metody | kontakt | o nas | historia    


 

Historia ŚLAFIBS w latach 1972-95. Uwarunkowania ekonomiczne.


tekst wystąpienia Prof. A. Barańskiego 
na jubileuszowym spotkaniu ŚLAFiBS (11.10.2003)

 

Wspólne użytkowanie aparatury naukowej jest powszechną praktyką w świecie nauki. Sprzyja temu (i) wysoka cena poszczególnych przyrządów, sięgająca nieraz setek tysięcy dolarów, (ii) szybkie moralne starzenie się aparatury, powodujące, że tylko intensywna eksploatacja przez wielu użytkowników usprawiedliwia poważne nakłady finansowe, (iii) konieczność korzystania przez poszczególnych badaczy z wyników uzyskiwanych za pomocą wielu metod eksperymentalnych, (iv) potrzeba ułatwienia dostępu do kosztownych przyrządów naukowych w regionach geograficznych o małym nasyceniu aparaturą.

Te przesłanki spowodowały pojawienie się nowych form organizacyjnych dotyczących użytkowania aparatury. W Polsce gospodarka aparaturą naukową kojarzy się zazwyczaj z Laboratoriami Środowiskowymi. Laboratoria te pojawiły się w początkach ery Gierka, wtedy gdy dostęp do środków dewizowych, po okresie ich dotkliwego braku, stał się relatywnie łatwy. Podstawy prawne do tworzenia Laboratoriów Środowiskowych Polsce zawarte były w Uchwale Rady Ministrów z dnia 25 maja 1970 r. Utworzenie Laboratorium wymagało uzgodnień na poziomie ministrów. Ministerstwa były zobowiązane do finansowania Laboratoriów. Wyboru lokalizacji i profilu laboratorium dokonywały jednostki naukowe zainteresowane ich utworzeniem. Laboratorium powstawało jako wyodrębniona komórka organizacyjna przy wybranej uczelni, a o jej organizacji decydował Rektor i Kierownik Laboratorium. W latach 1972-4 w Polsce zostało utworzonych 36 Laboratoriów Środowiskowych przy uczelniach wyższych i Instytutach PAN. Jedno z nich powstało przy Uniwersytecie Jagiellońskim.


Utworzenie laboratorium w Krakowie poprzedziły wielomiesięczne prace przygotowawcze zainicjowane i prowadzone przez prof. Adama Bielańskiego, ówczesnego Dyrektora Instytutu Chemii UJ i jednocześnie Przewodniczącego Komitetu Nauk Chemicznych PAN.  Profesor aktywnie działał w Warszawie i Krakowie. W Warszawie inspirował przygotowanie porozumienia pomiędzy Ministerstwem Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki, Ministerstwem Przemysłu Chemicznego i Kierownictwem Polskiej Akademii Nauk.

W Krakowie w wyniku nie dających się zliczyć spotkań i uzgodnień pomiędzy gronem profesorów z Uniwersytetu, AGH, Politechniki, Akademii Rolniczej, Akademii Ekonomicznej i PAN doprowadził do uzgodnienia listy aparatów naukowych wytypowanych do zakupu i miejsca przyszłej ich eksploatacji. W ten sposób powstała koncepcja zorganizowania Laboratorium. W miarę uzyskiwania środków finansowych pracownie powstawały w kolejności zdeterminowanej przez pozycję na zestawieniu aparatury a lokale dla pracowni i większość etatów zapewniły instytucje wnioskujące o zakup, a więc posiadające odpowiednio kwalifikowaną kadrę w określonej specjalności.


W dniu 1 marca 1972 roku wymienieni wyżej Ministrowie i Prezes PAN podpisali porozumienie o utworzeniu Środowiskowego Laboratorium Unikalnej Aparatury Naukowej w Krakowie. Zachowało się dotąd pismo z Ministerstwa Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki z 14 kwietnia 1972 skierowane do Rektora UJ, w którym, cytuję „Departament prosi o przystąpienie do prac związanych z możliwie pilnym uruchomieniem Laboratorium”. Niedługo potem Profesor Adam Bielański zaproponował mi funkcję Kierownika Laboratorium. Oficjalną nominację otrzymałem 1 września 1972 r. W następnym roku (4 maja 1973) Minister nadał Laboratorium regulamin i na wniosek uczelni zmienił nazwę na Środowiskowe Laboratorium Analiz Fizykochemicznych i Badań Strukturalnych, której używamy do dzisiaj. W latach 1972-76 nastąpił burzliwy rozwój Laboratorium. W okresie tym powstała większość najważniejszych pracowni. Czasokres ich istnienia ilustruje zamieszczony schemat (Rys. 1). Wiążąca się z początkami istnienia pracowni koncentracja inwestycji była po prostu spowodowana tym, że Ministerstwo Przemysłu Chemicznego wywiązywało się z przyjętych zobowiązań. Względna obfitość dewiz wynikała z faktu prowadzenia przez Polskę wielkiej liczby inwestycji finansowanych z pożyczek zagranicznych. Dzięki temu poprzez Zjednoczenie Petrochemia Uniwersytet Jagielloński otrzymał około pół miliona dolarów. Zakup aparatury umożliwiał otwarcie pracowni. Drugi mechanizm tworzenia pracowni, działający równolegle i niewykluczający się z pierwszym, polegał na tworzeniu pracowni poprzez inwestycje Uniwersytetu oraz udostępnieniu do wspólnej eksploatacji aparatury uzyskanej wcześniej przez inne jednostki: Akademię Górniczo-Hutniczą, Politechnikę i Instytut Podstaw Metalurgii PAN. Udział bezpośredniego i pośredniego finansowania dewizowego jest przedstawiony w załączonej tabeli (Tab. 1).

Już w roku 1972 powstała w Instytucie Chemii UJ Pracownia Termograwimetrii. Z pracownią, podczas trzydziestoletniej działalności ŚLAFiBS, wiążą się nazwiska doc. dr hab. Jana Ejsymonta, dr Zofii Kluz, prof. dr hab. Romana Dziembaja. Na Wydziale Chemii powstały też: Pracownia Rentgenostrukturalna (chcę tu wymienić nazwiska: prof. dr hab. Józefa Chojnackiego, dr hab. Jacka Grochowskiego oraz dr Marii Ciechanowicz-Rutkowskiej) oraz Pracownia Spektrometrii Ramanowskiej (prof. dr hab. Janina Janikowa, prof. dr hab. Jerzy Janik, dr Gerard Pytasz, prof. dr hab. Leonard Proniewicz, prof. dr hab. Mirosław Handke). Na Politechnice Krakowskiej powstały trzy pracownie: Spektrometrii Masowej, Chromatografii Preparatywnej i Analizy Elementarnej. Wnioskodawcą był prof. dr hab. Władysław Czuba, a potem opiekę naukową przejął prof. dr hab. Jan Pielichowski. Wieloletnim kierownikiem Pracowni Spektrometrii Masowej był dr Krzysztof Nagraba.

Na Akademii Górniczo-Hutniczej została utworzona Pracownia Analizy Śladów, z którą nierozłącznie wiążą się nazwiska prof. dr hab. Zygmunta Kowalskiego i dr Anny Kowalskiej oraz Pracownia Badań Strukturalnych w Podczerwieni, której rozwój zdeterminowało zaangażowanie prof. dr hab. Mirosława Handke i dr Celiny Paluszkiewicz. Należy podkreślić, że podstawowy spektrometr pracowni FTS-14 Digilab został zakupiony przez AGH. W Instytucie Podstaw Metalurgii PAN rozpoczęła działalność Pracownia Mikrosondy i Mikroskopii Scanningowej. Była ona wyrazistym przykładem roli integracyjnej jaką ŚLAFiBS odgrywał w nauce krakowskiej. W budynku Polskiej Akademii Nauk była eksploatowana aparatura zakupiona za dewizy przyznane Uniwersytetowi Jagiellońskiemu i Instytutowi Podstaw Metalurgii. Personel zatrudniony był w przeważającej części przez UJ, choć pracowali również operatorzy na etatach Instytutu Podstaw Metalurgii i AGH. Kierownikiem pracowni był samodzielny pracownik naukowy Akademii Górniczo-Hutniczej doc. dr hab. Teresa Ciach. Decydującą rolę w dalszym rozwoju tej pracowni odegrał prof. dr hab. Ryszard Ciach, zatrudniony w PAN.
Działalność ŚLAFiBS w początkowym okresie polegała głównie na wykonywaniu pomiarów. Spektrum zleceniodawców obejmowało całą Polskę. Wykaz zleceniodawców korzystających z usług ŚLAFiBS w latach 1973-1979 obejmuje dołączone zestawienie (spis).


Wykonywane pomiary w znacznej mierze służyły do realizacji zadań ujętych w czterech Rządowych Programach Badawczo-Rozwojowych, dziewięciu Programach Węzłowych i pięciu Programach Międzyresortowych. Podane liczby programów są na pewno zaniżone, gdyż skompletowanie pełnej dokumentacji było praktycznie niemożliwe. Z oczywistych względów Laboratorium preferowało usługi dla swego bezpośredniego sponsora, a więc dla Zjednoczenia Petrochemia. Ustaliły się ożywione kontakty z Zakładami Azotowymi w Tarnowie i Puławach, Zakładami Chemicznymi w Oświęcimiu, Instytutem Technologii Nafty i Instytutem Nawozów Sztucznych, które także podlegały Zjednoczeniu Petrochemia. W obu tych instytutach działały przez okres kilku lat formalnie powołane pracownie Laboratorium. W tym jednak przypadku osiągnięte rezultaty trudno uznać za sukcesy.
Syntetycznym wskaźnikiem działalności Laboratorium jest liczba publikacji zawierających wyniki przeprowadzonych w nim badań i pomiarów - w latach 1974-79 opublikowano odpowiednio: 3, 15, 26, 42, 69 i 104 prace. Podane wartości są na pewno zaniżone, gdyż posiadane informacje nie były pełne.
W zakresie szeroko rozumianej działalności szkoleniowej prym wiodła Pracownia Analizy Śladów. Do działalności tej można zaliczyć: zorganizowanie - łącznie z firmą Perkin-Elmer - sympozjum szkoleniowego  dotyczącego analizy śladów (dla około 200 osób), opiekę nad organizacją staży krajowych czy też konsultacje udzielane organizatorom pracowni spektroskopii absorpcji atomowej w innych placówkach naukowych.

Sukcesom Laboratorium sprzyjała przychylność władz rektorskich UJ i Kolegium Rektorów Krakowa. Istotną rolę odgrywała Rada Naukowo–Techniczna, nazwana później Rada Naukową, której najpierw przewodniczył prof. dr hab. Stanisław Mrowec, a późniejszymi przewodniczącymi byli prof. dr hab. Zygmunt Kowalski i prof. dr hab. Krystyna Dyrek. Wymienić także chcę moich zastępców dr Stanisława Kuśmierczyka i dr Tadeusza Dala, a w późniejszym okresie dr Jacka Grochowskiego.

Lata 1977-85 to bardzo trudny okres dla Polski. Nadmiar inwestycji, długi zagraniczne, stan wojenny i restrykcje ekonomiczne państw zachodnich rujnowały gospodarkę. Widocznym objawem był dramatyczny brak dewiz, który dotknął także ŚLAFiBS. Na eksploatację aparatury o wartości 1 mln dolarów potrzeba było 25-30 tys. $ rocznie, a w latach 1980-83 wydatkowano siedmiokrotnie mniej. Wydłużał się czas zakupu. Brakowało pieniędzy na serwis zagraniczny. Rekordowy krótki czas sprowadzenia brakującej części przy niskie jej wartości (100 dolarów) i intensywnych staraniach wyniósł 5 miesięcy. Konsekwencją były przerwy w pracy sięgające w granicznym przypadku kilkunastu miesięcy. Co gorsze - zanikła presja na usuwanie awarii. Liczba zleceń spadła o 60%. Ograniczano pomiary do zleceniodawców z Krakowa i na własny użytek.

Trudna sytuacja Laboratorium Środowiskowego implikowała nowe formy działania. Import z krajów zachodnich zastępowano importem z krajów socjalistycznych lub zakupem aparatury produkcji krajowej. W ten sposób została znacznie rozbudowana Pracownia Analizy Śladów, która wzbogaciła się o spektrometr emisyjny wysokiej dyspersji produkcji NRD oraz polski polarograf impulsowy skonstruowany przez prof. Zygmunta Kowalskiego.
 
Największym sukcesem Laboratorium w tym okresie było utworzenie Pracowni Elektronowego Rezonansu Paramagnetycznego, kierowanej przez prof. dr hab. Krystynę Dyrek. Wyposażenie tej Pracowni stanowił polski spektrometr skonstruowany przez Politechnikę Wrocławską oraz spektrometr EPR-220 produkcji NRD, posiadający unikatową możliwość wykonywania pomiarów w tzw. paśmie Q. Uruchomienie pracowni nie wymagało wydatków dewizowych.

Zakup nowych przyrządów zastępowano modernizacją starych. W ten sposób udoskonalono komputerowe oprzyrządowanie spektrometru FTS w pracowni IR, zastępując zużyte podzespoły amerykańskie podzespołami polskimi i bułgarskimi. Prace modernizacyjne realizowane przez elektroników UJ, AGH i Instytutu Fizyki Jądrowej trwały rok. Dzięki ogromnemu wysiłkowi prof. L.M. Proniewicza został również zmodernizowany spektrometr ramanowski. Nieoczekiwanym efektem osłabienia funkcji usługowej Laboratorium była intensyfikacja pracy naukowej. 


Sukcesy naukowe ułatwiają kontakty zagraniczne, a te są szansą na pomoc dewizową lub oszczędności dewizowe nieodzowne do ratowania warsztatu naukowego. Jak działa to sprzężenie zwrotne pokazał spektakularny przykład naprawy dyfraktometru CAD-4. Szacowany na 10 tys. $ koszt naprawy zmniejszono do 800 $ w wyniku rezygnacji z serwisu fabrycznego. Niezbędny do naprawy pomocniczy przyrząd, tzw. track writer, wypożyczony został nieodpłatnie przez producenta dyfraktometru, firmę Enraf-Nonius za poręczeniem jednego z profesorów w Oxfordzie. Bezdewizowe przysłanie i odesłanie przyrządu stało się możliwe dzięki pomocy ambasady PRL w Londynie, która udostępniła pocztę dyplomatyczną. Ta drogą za pośrednictwem MSZ i MNSzWiT przyrząd dotarł do Krakowa. Koszt części zamiennych został pokryty przez Światową Organizację Zdrowia i Uniwersytet w Oksfordzie. W historii Polski druga połowa lat osiemdziesiątych to stopniowa i ostrożna liberalizacja polityczna i ekonomiczna w kraju oraz wychodzenie z izolacji gospodarczej w świecie na tle wzrastającej rywalizacji naukowej i technologicznej dwóch głównych obozów militarnych świata. Ta sytuacja dawała cień szansy na sukces. Laboratorium było na tyle silne, aby tę szansę zamienić później na aparaturę o wartości zakupu rzędu setek tysięcy funtów angielskich i znaczącą pozycję na pograniczu nauki i przemysłu. W owym czasie nie było wątpliwości, że tylko zaangażowanie w tematy znaczące dla gospodarki w Polsce, przy współpracy z przemysłem i instytutami przemysłowymi, a zwłaszcza z sektorem zbrojeniowym, może przynieść dewizy potrzebne na zakup aparatury nowej generacji. Przekonanie to legło u podstaw współpracy z Hutą, nazywaną wówczas im. Lenina, nad badaniami powłok elektroizolacyjnych, zakładami lotniczymi w Gorzycach w problematyce magnezowych stopów lotniczych, Zakładami Azotowymi w Puławach i Tarnowie w zakresie badań katalizatorów i produkcji krzemu, Instytutem Ochrony Roślin w Sośnicowicach nad poprawą jakości krajowych pestycydów, Instytutem Wiążących Materiałów Budowlanych nad czystością tlenku glinu produkowanego metodą profesora Grzymka, Zakładami Elektro-Węglowymi w Biegonicach nad strukturą i utlenialnością elektrod węglowych, z Zakładami Chemicznymi Alwernia w zakresie oznaczania metali ciężkich w mieszaninie polifosforanów stosowanych w przemyśle mięsnym.

Z wymienionej tu tematyki chcę wyeksponować trzy wątki. 

Kontakty Zakładów Elektro-Węglowych w Biegonicach z ŚLAFiBS zapoczątkowały zlecenie do Pracowni Mikrosondy i Mikrosopii Elektronowej. Realizacja usług badawczych przerodziła się w wieloletnią współpracę w zakresie kinetyki utleniania materiałów elektrodowych. Rezultatem była seria 5 publikacji w uznanych czasopismach: Carbon i J. Thermal Analysis. Wiodącym autorem z Krakowa był prof. R. Dziembaj, a ze strony Biegonic dr Krzysztof Pawłowski, kierownik Laboratorium Badawczego Zakładów, obecny Rektor Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Pod koniec lat osiemdziesiątych Zakłady w Biegonicach prowadziły intensywne rozmowy z austriackim koncernem Vest Alpina dotyczące współpracy i modernizacji zakładu. Aby wzmocnić prestiż Zakładów dr Pawłowski zorganizował w roku 1988 Międzynarodową Konferencję o profilu naukowo-przemysłowym w Zakopanem. Sukces przeszedł wszelkie oczekiwania. Zjazd w Hotelu Kasprowy – z udziałem około 200 osób przekształcił się w światowe spotkanie największych autorytetów świata w problematyce grafitu. Środowiskowe Laboratorium aktywnie uczestniczyło w Zjeździe.

W rezultacie prof. Ralph Setton z Orleanu, odkrywca interkalacyjnych związków grafitu, wizytował Kraków trzykrotnie, wygłaszając podczas jednego z pobytów serię pięciu wykładów. 
W wyniku zaangażowania w problematykę produkcji krzemu prof. dr Mirosław Handke uzyskał z Zakładów Azotowych w Tarnowie 100 tys. $ i taką samą kwotę z Urzędu Postępu Naukowo-Technicznego i Wdrożeń. Te środki finansowe pozwoliły na zakup nowoczesnych spektrometrów FTIR umożliwiających pracę w pełnym zakresie podczerwieni.
Już w roku 1984 rozpoczęły się intensywne dyskusje o potrzebie wyposażenia pracowni Mikrosondy w aparaturę nowej generacji obejmującą techniki ESCA, Augera i SIMS. Początkowo starania o dewizy ukierunkowane były na Hutę im. Lenina. Jednocześnie prowadzone były rozmowy z Zakładami Chemicznymi w Alwerni, dla których dominującym partnerem był Wydział Chemii współpracujący w zakresie technologii stężonego nadtlenku wodoru. Przełom w staraniach spowodowały działania prof. Ryszarda Ciacha, który dzięki współpracy z Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku miał możliwość aplikacji o fundusze przemysłu zbrojeniowego. Pomyślne starania o dewizy umożliwiły rozmowy z producentem aparatury naukowej w Manchesterze, firmą VSW, która szczyciła się dyplomem Królowej Anglii za osiągnięcia w dziedzinie eksportu. Z firmą tą ostatecznie zawarto w listopadzie 1986 roku kontrakt na dostawę aparatury o wartości zbliżonej do 400.000 funtów angielskich. Odrębny kontrakt zawarł Wydział Chemii. Realizacja kontraktu ŚLAFiBS odsunęła się w czasie. Konstrukcja wielofunkcyjnego aparatu wyraźnie przekraczała możliwości firmy, która oferując relatywnie niskie ceny kompensowała to oszczędnymi rozwiązaniami technicznymi. Istotne znaczenie miały też ograniczenia stawiane przez NATO na eksport wyrafinowanych technologii do państw Układu Warszawskiego.


Nadszedł rok 1989 i zmiana systemu politycznego w Polsce. Środowiskowe Laboratorium znalazło się w bardzo korzystnej sytuacji. W pierwszych latach III Rzeczpospolitej polityka kadrowa praktycznie rzecz biorąc nie uległa zmianie. Tak więc zachowując korzyści z okresu minionego Laboratorium miało ułatwione działanie wynikające z liberalizacji gospodarki i zniesienia restrykcji importowych NATO.

Najlepszym tego przykładem było udzielenie zezwolenia eksportowego firmie VSW już w pierwszych dniach zniesienia ograniczeń na przepływ „high technology” do Polski.
Dostawa aparatury VSW nastąpiła w lipcu 1990 po chyba aż czterech próbach jej wstępnego odbioru w Anglii. Ale w ciągu następnych dwóch lat do ostatecznego pełnego uruchomienia i odbioru aparatury w Krakowie nie doszło pomimo wielokrotnych przyjazdów specjalistów z Manchesteru. Okazało się jasne, że aparaturę musimy opanować sami i że mogą to zrobić tylko fizycy. Sytuacja dojrzała do decyzji. Po wielokrotnych rozmowach z prof. Markiem Szymońskim, prof. Ryszardem Ciachem i Panią doc. dr hab. Teresą Ciach nastąpiła starannie zaplanowana, spokojna i bezkonfliktowa reorganizacja.

Pracownia Mikrosondy i Mikroskopii Scaningowej w roku 1992 została podzielona. Aparatura firmy VSW, niewątpliwie najlepsza tego typu w Polsce, zlokalizowana dzięki życzliwemu stanowisku Rektora AGH prof. Jana Janowskiego w Instytucie Odlewnictwa AGH, stała się wyposażeniem Pracowni Spektroskopii Powierzchni, kierowanej przez prof. dr hab. Marka Szymońskego. Stała się rzecz zdumiewająca – w ciągu kilku tygodni zespół Profesora: dr Paweł Czuba, dr Jacek Kołodziej, mgr inż. Piotr Piątkowski i dr Zbigniew Postawa opanował aparaturę, z którą producenci nie mogli sobie poradzić. Jak dokładnie pamiętam prof. Szymoński powiedział mi wtedy: „nie przypuszczałem nawet, że mój zespół jest aż tak dobry”.
Dwa lata później, w roku 1994, Profesor Szymoński przekazał kierownictwo Pracowni Spektroskopii Powierzchni swojemu zastępcy dr Jerzemu Jedlińskiemu z Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki AGH i jednocześnie utworzył zlokalizowaną w Instytucie Fizyki Pracownię Układów Mezoskopowych opartą o bogatą aparaturę własnego zespołu. Wkładem ŚLAFiBS był hemisferyczny analizator energii cząstek (VSW) dar profesorów G. Ertla i R. Schlögla z Instytutu Maxa Plancka w Berlinie, pozyskany dzięki moim kontaktom, oraz pompa jonowo-sorpcyjna (Perkin-Elmer). Optymistycznym akcentem utworzenia na Wydziale Fizyki UJ pracowni, o uznanej pozycji w świecie, zamknął się pewien etap w historii ŚLAFiBS.
W tym miejscu warto spojrzeć wstecz. W roku 1994 minęło 10 lat od początkowego sukcesu jakim była promesa dewizowej dotacji 130 tys. $, przeznaczonej na zakup aparatury do badania powierzchni, zadeklarowana przez dyrektora dr inż. Eugeniusza Pustówkę z krakowskiej huty w piśmie do Przewodniczącego Kolegium Rektorów prof. dr Józefa Gierowskiego. 
Pracownia zlokalizowana w Instytucie Podstaw Metalurgii PAN otrzymała nową nazwę (Pracownia Analitycznej Mikroskopii Elektronowej), nowego Kierownika i nową aparaturę. Był to elektronowy mikroskop scaningowy XL 30 firmy Philips o wartości 3,2 miliarda zł. Zakup sponsorowała Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, z tym że brakujące 500 mln zł przekazała Politechnika Śląska. Koordynatorem wielomiesięcznych starań o uzyskanie pieniędzy był nowy Kierownik Pracowni prof. Ryszard Ciach.


Syntetyczna ocena ŚLAFiBS w pierwszych latach ostatniej dekady XX wieku wskazuje, ze Laboratorium nieźle sobie radziło w nowej sytuacji, gdy gospodarka rynkowa zaczynała obejmować sferę nauki. Owocowała umiejętność walki o pieniądze. Co prawda w ocenie KBN Laboratorium początkowo dostało kategorię D, ale szybko zostało to uznane jako omyłka. Przygotowane odwołanie dzięki życzliwemu poparciu profesora Andrzeja Hrynkiewicza i aktywności dr hab. Jacka Grochowskiego skutkowało kategorią B, którą w następnym roku zamieniliśmy na A. 

Warto dodać o dostrzeżonej medialnie obszernej informacji w Business Foundation Book (1993 poz. 413) i pochlebnej opinii prof. Zbigniewa Galusa, zamieszczonej w artykule „Chemia w Komitecie Badań Nukowych” (Orbital nr 3/96, str. 123) o działalności naukowej ŚLAFiBS. Dla przykładu podam, że roczna średnia liczba anglojęzycznych publikacji przypadających na naukowego pracownika Laboratorium w roku 1994 wynosiła 2,4. Problem odpisów amortyzacyjnych szczęśliwie ominął Laboratorium, gdyż Uniwersytet Jagielloński nie zaakceptował tej formy gospodarki aparaturą. 
Najtrudniejszym testem kompatybilności Laboratorium z gospodarką rynkową okazał się fundusz płac. Wobec gry interesów wewnątrz UJ, pomiędzy wydziałami, Środowiskowe Laboratorium było bezradne. Dodać trzeba, że jako pracownik UJ pełniący funkcję kierownika międzyuczelnianej jednostki, jaką jest Laboratorium, preferowałem racje spoza UJ. I czyniłem to świadomie, z przekonaniem i jawnie. Tak więc zmiany kadrowe były nieuchronne. Natomiast skala redukcji zatrudnienia, jej szybkość i moment wprowadzenia budziły sprzeciw. 


W roku 1995 Pracownia Spektrometrii Masowej za poparciem 18 grup badawczych Krakowa (dorobek Pracowni ilustruje rys. 2), zgodnie z wymogami formalnymi, uzyskała grant aparaturowy KBN w wysokości 525 tys. zł. Wtedy Rektor UJ wypowiedział umowę Politechnice, a znajdujące się tam i w Instytucie Podstaw Metalurgii PAN pracownie rozwiązał. Wyważając racje, chcę powiedzieć, że wspomniana dotacja KBN została wykorzystana przy tworzeniu Pracowni Spektrometrii Mas na UJ, ukierunkowanej na pogranicze chemii i nauk biologicznych, czego Laboratorium dotąd brakowało.

Potem nastąpiły redukcje. W połowie 1995 r. Laboratorium zatrudniało 37 osób na 35 etatach. Rok później zatrudnienie było trzykrotnie mniejsze. Ta determinacja zadziwiała – Laboratorium było przecież jednostką kategorii A. Takie było tło składanych przeze mnie rezygnacji z funkcji kierownika Laboratorium. 

W kontekście omawianych tu wydarzeń budzi zaciekawienie oferta Uniwersytetu Jagiellońskiego z roku 1995 dotycząca Projektu Badawczego Zamawianego nr 26–07 w zakresie nazwanym „Strategia rozwoju krakowskiego ośrodka naukowego”. Oferta postulująca bardzo wysokie honoraria mówiła m.in. o koncepcji reorganizacji ŚLAFiBS, a Kierownik projektu pisał, że „nie prowadzono dotąd prac studialnych obejmujących przedmiotowy zakres”. Rzecz ciekawa, ale o tym projekcie nic w laboratorium nie wiedzieliśmy. Upowszechnienie zapowiadanych wtedy, a zapewne bardzo wnikliwych prac studialnych, na pewno i teraz mogłoby inspirować dalszy rozwój Laboratorium.

 

 Andrzej Barański
Kraków, październik 2003

 

the main hall of the Faculty of Chemistry, Jagiellonian University      fot. T. Lojewski

 strona startowa ŚLAFiBS